Przejdź do głównej zawartości

1. Początek.

Widziałam w swoim życiu bardzo dużo dobrych zdjęć. Ale były też niestety ujęcia niezbyt udane. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest łatwo uchwycić odpowiedni kadr czy chwilę, żeby odtworzyła nasze emocje. Światowej sławy fotografowie (ale przecież ilu jest tych mniej profesjonalnych czy amatorów!) wykorzystują swoją wyobraźnię, by stworzyć piękny portret gwiazdy filmowej, patyczakowatej modelki czy zwykłych ludzi na ulicy. W każdym przypadku, ważny jest pomysł i sposób wykonania. Czasem przez przypadek wychodzą genialne ujęcia, a czasem trzeba się nieźle napracować i napocić, by osiągnąć zamierzony efekt.

Sama robię zdjęcia i uważam, że raczej nie należą do takich, które kompletnie się nie udały. Poniżej znajdują się te zdjęcia, które coś dla mnie znaczą, są jednymi z lepszych. Od czasu do czasu będą się również pojawiać inne fotografie mojego autorstwa, zarówno starsze, jak i nowsze. A pomiędzy takimi wpisami, będę starała się dodać krótką historię, na temat jakiegoś zdjęcia, które kiedyś mnie np. swoją prostotą niesamowicie urzekło. Czasem nas jakiś kadr strasznie poruszy, zaciekawi i potem ciężko nam jest je znaleźć. Mam nadzieję, że niektórzy znajdą tutaj takie fotografie, które wzbudzą takie same emocje, jak za pierwszym razem, gdy się je widziało.

 Na zdjęciu: A. Ciepał

Od lewej: nogi M. Adamczyk. i A. Batko

 Na zdjęciu: B. Krawczyk

 Na zdjęciu: M. Zyguła

 Na zdjęciu: E. Czajkowska

 Na zdjęciu: A. Dulęba

 Na zdjęciu: K. Jarska

 Na zdjęciu: M. Adamczyk i D. Dymek

 Na zdjęciu: A. Burdyk

Na zdjęciu: I. Miłowicka.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

48. 5 sposobów na dobre zorganizowanie.

Jak się zorganizować, żeby o niczym nie zapomnieć? Jak planować, byś była zadowolona? Przeczytaj moje 5 sposobów na dobre zorganizowanie i zacznij organizować sobie wszystko tak, jak tylko chcesz. 1. Określ swoje priorytety. Wyznacz sobie np. cele na dany tydzień. Ustal co masz zrobić w pierwszej kolejności, bo jest najważniejsze. Jest to istotny element, ponieważ unikniesz robienia kilku rzeczy jednocześnie i dzięki temu nie będziesz wykonywać zadań szybko, niedokładnie. Nie musisz mieć jakiejś wypasionej listy twoich zadań. Możesz ją przecież zrobić mając tylko kartkę i długopis i tak ją stworzyć, jak tylko mówi ci twoja wyobraźnia. Nazwij ją np. "TO DO LIST", "CO MAM ZROBIĆ?" "PRIO NA TEN TYDZIEŃ", no pomysłów też jest ogrom. Wywieś tylko w widocznym miejscu (lodówka, tablica w pokoju, drzwi, lustro), bądź po prostu połóż w widocznym miejscu (blat w kuchni, biurko, stół, przy którym jesz śniadanie). 2. Notuj. Jak chodziłam do liceum jeszcze,...

47. Tatuaże - czy naprawdę są takie złe?

Kiedyś tatuaże kojarzyły się z kryminalistami, z osobami, które siedziały w więzieniu i tam sobie je zrobiły. Ale w obecnych czasach jest to już raczej postrzegane zupełnie inaczej. Każdy ma swój gust (o tym się nie dyskutuje!), każdemu się co innego podoba i coś innego można lubić. Gdyby każdy człowiek był taki sam, to chyba byłoby nudno, prawda? Zacznę może od naprawdę krótkiej historii tatuażu, która sięga czasów Starożytnego Egiptu, czasów faraonów i piramid. Badacze odkryli mumie, które mają ślady noszenia tatuaży oraz malowidła naścienne mówiące o stosowaniu techniki tatuaży 2000 lat p.n.e. W starożytnej Grecji w ten sposób "naznaczało" się szpiegów, a Rzymianie oznaczali tak niewolników i - uwaga - kryminalistów. W innych częściach świata, np. na Borneo, kobiety nosiły tatuaże na przedramionach i to miało oznaczać, że posiadają jakieś indywidualne umiejętności. Były również takie tatuaże, które odpychały choroby - znajdowały się wokół nadgarstka czy palców. T...

10. Siostry.

Pamiętam, jakby to było wczoraj. Chodziłam do szóstej klasy podstawówki, był marzec, wróciłam ze szkoły do domu razem z rodzicami. W pewnym momencie usłyszałam, jak mama mnie woła, bo musi mi coś powiedzieć razem z tatą. Usiadłam między nimi w żółtej bluzie (którą do dzisiaj mam w idealnym stanie) i czarnych rajstopach. Rodzice uświadamiają mnie, że będę miała rodzeństwo. W tym momencie byłam chyba najszczęśliwszym dzieckiem na świecie! Całe życie mi się wtedy odwróciło o sto osiemdziesiąt stopni. Gdy Młoda się urodziła, widziałam ją już 45 minut po porodzie. Razem z tatą udałam się do Urzędu Stanu Cywilnego i na akcie urodzenia mogliśmy przeczytać: Izabela Barbara Miłowicka. Dla mnie jest to oczko w głowie. W październiku skończy osiem lat, chodzi do pierwszej klasy podstawówki, a gadane ma niczym dorosły. Potrafi być najsłodszą małą osóbką, ale też umie być dożarta i wredna. Czasem potrafi wyjechać z jakimś tekstem, np. gdy siedzimy w aucie, a jakiś gościu nam się swoim autem wpycha ...